Aktualności
Typuj zakłady sportowe na bwin.com. Sprawdz
aktualne zakłady piłkarskie
na mecze Olympiacosu.
-
Dokumentacja 23 kolejki
- Dodał:
- makiolympiacos
- Data publikacji:
- 21.02.2010; 13:02
Do 85 minuty Olympiacos trzymał w rękach zwycięstwo oraz trzy punkty, które to dawały mu fotel lidera przed niedzielnym spotkaniem Panathinaikosu. Jednak Mario Budimir miał inne zdanie co do końcowego wyniku. I tak to trafiając do bramki czerwono-białych ustanowił wynik spotkania na 1-1. Chorwacki napastnik odrobił stratę do bramki, jaką zdobył Torosidis dla Olympiacosu jeszcze w pierwszej połowie spotkania. To właśnie w 28 minucie Vasilis po niewykorzystanym rzucie karnym dobitką głową zdobył jedynego gola dla Olympiacosu. Gola, który niestety, ale dał jedynie remis.
Drużyna Olympiacosu w pierwszej połowie pokazała jak powinno się grać. Ataki na bramkę przeciwnika tak z prawej jak i z lewej strony boiska zepchnęły drużynę miejscowych do głębokiej obrony. Jednak drugie 45 minut to już zupełnie inna gra, wręcz lekceważenie zespołu z Krety, co pozwoliło gospodarzom uwierzyć, że mogą osiągnąć jakiś zadawalający wynik. A ponieważ wiara może nawet góry przenosić, tak więc Ergotelis dopiął swego i doprowadził do remisu. Remisu, za który Olympiacos może bardzo słono zapłacić, gdyż kolejny tytuł mistrzowski oddalił się. W chwili obecnej Bandović i jego drużyna traci do lidera 2 punkty, a nad trzecim PAOK-iem posiada przewagę trzech. Jednak w niedzielny wieczór wszystko może ulec zmianie i wówczas nawet wygrana na OAKA z PAO może zabraknąć do zdobycia kolejnego mistrzowskiego tytułu.
Spotkanie na Krecie rozpoczęło się bardzo ciekawie. Obie drużyny chciały udowodnić, że to jej właśnie należy się wygrana i trzy punkty. Twarda walka w środku boiska, szybkie tempo gry zapowiadały interesujące widowisko. W 14 minucie Diego Romano mocnym strzałem sprawdził dyspozycyjność Nikopolidisa, ale ten nie dał się zaskoczyć. Od 20 minuty zaczęła się zarysowywać przewaga gości. Do strzałów dochodzili Lua Lua, Matt Derbyshire i Ieroklis Stoltidis. W 27 minucie miała miejsce kluczowa i zarazem kontrowersyjna sytuacja pierwszej połowy. Manolis Roubakis wpadł w zamieszaniu przy dośrodkowaniu piłki na Vasilisa Torosidisa i go przewrócił, za co sędzia podyktował rzut karny. Strzał Lomana Lua Lua wybronił Daskalakis, ale na dobitkę Torosidisa nie był już w stanie odpowiedzieć. I tak to na tablicy wyświetlił się wynik 0-1 dla Olympiacosu. Pod koniec pierwszej połowy zespół z Pireusu mógł podwyższyć wynik, ale dała o sobie znać niecelność Lua Lua i piłka minęła lewy słupek.
Druga połowa to już niestety dominacja Ergotelisu. Nie wiadomo czy zawodnicy Olympiacosu byli już myślami przy wtorkowym spotkaniu Ligi Mistrzów, czy może spodziewali się że zespół z Krety złożył już broń i w części będzie jedynie biernym graczem. W 55 minucie Roubakis, w 57 Geladaris, w 61 Szasziaszwili niepokoili „Siwego”w bramce. Jednak Antonis popisując się paradami wybraniał bramkę Olympiacosu. W 85 minucie Verpakovskis zagrał do Sotirisa Balafasa, który próbował uderzyć piłkę głową, ale został przyblokowany. Do piłki doszedł Mario Budimir i z najbliższej odległości zdobył wyrównującą bramkę dla Ergotelisu. Zrobiło się 1-1.
Olympiacos mógł jeszcze trafić do bramki Daskalakisa w 90 minucie, ale golkiper Ergotelisu nie dał się pokonać i wynik nie uległ już zmianie do końca spotkania.
Olympiacos Pireus
Antonios Nikopolidis, Avraam Papadopoulos, Olof Mellberg, Vasilis Torosidis, Michał Żewłakow, Ieroklis Stoltidis, Jesús Dátolo (71' Didier Domi), Leonardo, Matt Derbyshire (64' Diogo, 84' Kostas Mitroglou), Cristian Raúl Ledesma, Lomana LuaLua
Żółte kartki:
Matt Derbyshire, Olof Mellberg
Źródło własne
-
Nie ma żadnych komentarzy.






















